“Płyń z tonącymi” czyli o autorze, który czytał mi w myślach

Najpierw było “Porąb i spal” – o, TUTAJ. I nieśmiało sugerowałam, że ja bym z przyjemnością o stolarce i meblach, i może jeszcze coś fabularnego tego autora…

Wyszło na to, że Lars Mytting to mi w myślach czytał, bo taką książkę napisał. “Płyń z tonącymi” ją zatytułował, reklamowano ją jako rozliczenie z wojną – dlatego długo się wahałam. Niepotrzebnie. To jest książka – spełnienie moich marzeń.

Brzoza płomienista. Kto wie, jak wygląda? Nie drzewo, drewno z niej zrobione. A dokładniej meble. Są piękne. Są tak piękne, że kto raz zobaczy – zapamięta. W którymś z zamków widziałam to cudo, chyba sekretarę albo niewielką toaletkę. I kiedy przeczytałam opis – wiedziałam, że chodzi właśnie o to drzewo. Poważnie. Ale to trzeba mieć talent, żeby tak opisać mebel, by czytelnik natychmiast miał go przed oczami. Mytting ten talent ma. Oprócz brzozy i stolarki w “Płyń…” znalazło się miejsce dla tajemnicy sprzed lat, nienachalnego romansu, opowieści o wojnie, także tej I wraz z bitwą pod Sommą… Mnie urzekła brzoza. Całą reszta jest również zgrabna i nie razi, intryga jest interesująca do końca, zachowania ludzkie prawdziwe… ale ta brzoza.

Polecam. Wszystkim. Szczerze.

Advertisements

3 thoughts on ““Płyń z tonącymi” czyli o autorze, który czytał mi w myślach

  1. Cudny ten post, bo z dylematem, kto bardziej zasłużył na uznanie i wyszło mi, że ten, kto tak pięknie recenzjuje i zachęca.
    Serdecznie pozdrawiam

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s