O pudelku i polityce

Ropuch, ociec mój rodzony z wizytą się zapowiedział był. Chłop mój własny w związku z powyższym zrobił szybkie podsumowanie polityczne, na okoliczność do czego to podobne, by samotny facet bez kobiety rządził państwem z tylnego siedzenia, unikał odpowiedzialności, a w ogóle, to kościół to nie księża… Co najmniej, jakby próbę generalną robił, mnie za widownię próbną mając. Jedno oko na Maroko, czyli żabę, drugie dostaje zeza pomiędzy czytnikiem, a gestykulującym żywo mężem. Jakby go związać – to by zaniemówił. Niby ten Żyd z dowcipu o telefonie.

– O, co czytasz? – Ropuch uczy się na błędach i widząc bojową postawę Chłopa nawet nie podjął tematu.

– Pudelka. – stwierdził Chłop, bo skoro już zaczął gest, to niech się gest do czegoś przyda.

– To mają pudelka na czytnik? – szczerze zdziwił się Ropuch.

– Coś w podobie, bo co ją spytam, skąd ma takie wypieki, to odpowiada, że Kamil sypia z Anette, ale prosi o rękę jej córki, że Charles podbija do Lucile, ale wydaje mu się, że jest wierny Gabrielle, po jej śmierci bierze sobie oczywiście następną żonę, do wychowania dzieci, ale to nie to samo, Eleonore za wszelką cenę chce zaciągnąć Maxa do łóżka, …normalnie, brazylijska opera mydlana… A jak się ekscytuje! Czyje argumenty mocniejsze, kto kogo z siodła wysadzi, gdzie bezpieczne miejsce i kogo śmierć nie dosięgnie?

Ropuch z lekka się zapowietrzył.

– Jak to – kogo śmierć nie dosięgnie? Wszystkich z nich śmierć dosięgnie, co ty na lekcjach historii robiłaś?!

– Zasadniczo bawiłam się świetnie i doskonale pamiętam, jak się to wszystko skończy…

– Ja też – Ropuch wzruszył ramionami – przyjdzie taki mały, co to lubił wyższe i używane, z jednej z nich nawet cesarzową zrobi – i całe to towarzystwo porozgania.

– Owszem, nie sposób się nie zgodzić.

– To co ty właściwie czytasz? – zainteresował się nagle Chłop.

– “Kogo śmierć nie sięgnie” Hilary Mantel. Ale nie polecam ci, bo nie lubisz opowieści o pionkach i władzy, nie lubisz o manipulacji, pomówieniach i oszczerstwie… No i bez wiadomości ze szkoły czytelnik zanadto się męczy, próbując zgadnąć, kto przeżył…

– Nikt nie przeżył, ludzie tyle nie żyją – Ropuch najwyraźniej miał inny plan na rozmowę. – Otóż przeczytałem tę Alissę i czary i muszę ci powiedzieć, że to bardzo interesujące było. Stadium dojrzewania kobiety. I nawet aluzja inicjacji…

…zebrałam szczęką z podłogi. To już wiem, kto czyta słabe książki dla nastolatek. Dziadkowie.

 

Advertisements

9 Replies to “O pudelku i polityce”

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s