Moi mężczyźni i obce kobiety…

Ropuch: I normalnie się zdziwiłem, stoimy na środku sklepu dla dzieci, a tu obca kobieta składa mi propozycję, myślę, w sumie ładna, to czemu nie, się nachylam, ręką do kibici sięgam i tego obiecanego chcę zaznać, …a ona jak mi liścia nie sprzeda! I że zboczeniec krzyczy! Że niby ją molestuję… Ale to ona złożyła propozycję…

Aksinia: Acha, propozycję, acha… podaj mi z łaski swojej tego bodziaka, co tam leży, Kijanka raczyła zdefekować obficie…

Ropuch: Co mam ci podać?

Aksinia: Bodziaka… tę szmatę, no! Dorosłe kobiety mają body, a maluchy mają bodziaki.

Ropuch: …myślisz, że ta sprzedająca proponowała mi bodziaka, a nie buziaka?

malka3

Książę Małżonek: Tu masz moja wyniki, przyjemnej lektury…

Aksinia: Moment, czemu to jest kopia, gdzie oryginał?

Książę: Ty to zawsze coś wyczaisz. …lekarka zapluła kawą. To wydrukowała mi kopię.

Aksinia: A, spoko. Myślałam, że już zdążyłeś zgubić. Moment, przepuklina pępkowa? Myślisz, że możesz sobie ten plasterek, co Kijanka miała, nalepić?

Książę: I właśnie o to samo spytałem lekarkę. I wtedy się zapluła.

malka1

Che: No cześć, co tam, siostra?

Aksinia: Nic tam, streszczaj się, z dzieckiem na szczepienie się wybieram.

Che: Popatrz, a ja z kotami na usg…

Aksinia: usg czego?

Che: No kota, chyba mówię wyraźnie?

Aksinia: Której części kota? Bo to chyba trzeba ogolić, żeby ten płyn nałożyć, na futro raczej się nie nakłada…

Che: A co to, moje koty? Ja je tylko karmię. Jak sobie pojechała do Londynu i nie wspomniała nic o goleniu, to ja nie golę.

malka2

A laleczka jest na okoliczność, że Żabka pokłóciła się z Księciem o lalunie, że niby wszystkie lalunie są Żabki, więc Książę ma jej oddać swoje zachomikowane. Niedoczekanie. Żeby uspokoić temat obiecałam, że zrobię, jaką zechce, tylko niech już się uspokoi. Bo Kijanka wyje. A ja cierpliwość mam dosyć wybiórczą. Więc powstała lalunia z kropkami, małką [małpką] i tymi-tymi-o [dmuchawcami]…

…a Kijanka wyje gorączkuje, ma biegunkę i ogólnie mnie szykanuje. Myślałam – chore dziecko, biedactwo takie… chore. Akurat. Ząb idzie. Jeden. prawie się wyrżnął. JEDEN! Zatem pośród nocy można usłyszeć takie monologi w moim mieszkaniu: “Kijanka, kobieto, weź daj spokój, to skandal robić takie sceny z powodu jednego zębolucha. Żabce szły cztery prawie równocześnie, słyszysz, cztery i zorientowaliśmy się, jak już były, nic się nie aferowała, więc daj spokój, to skandal i drobnomieszczaństwo, to tylko jeden ząb!!! JAK TY CHCESZ RODZIĆ?!?”

Advertisements

4 Replies to “Moi mężczyźni i obce kobiety…”

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s