Prekognicja, panie!

Książę: Co się przydarzyło temu kwiatkowi?

Aksinia: Zdechł był. Wiesz, kwiatki też są śmiertelne.

Książę: Tę ich śmiertelność to w naszym mieszkaniu szczególnie często obserwuję. Ale on nie wygląda na ususzonego czy upieczonego…

Aksinia: A ty mnie o przyczynę pytasz? A co to ja, patolog?

Książę: Ale to kwiatek Żaby, będzie afera…

Aksinia: No Żaby. On utonął.

Książę: W 35 stopniach utonął?!

Aksinia: Ja podlałam, Żaba podlała…

Książę: @#$!!! Znowu będę mury osuszał…

Poniżej ostatnie zdjęcia kwiatka, kiedy jeszcze trzymał pion. Po utonięciu tak jakby przeszedł w pozycję horyzontalną. Obok Laleczka Japoneczka 2.

 

Świt, za oknem ściana wody, Książę w popłochu szuka płaszcza przeciwpowodziowego dla Żaby, pod nosem mamrocze o wiedźmach, co kwiatki topią. Zaraz tam wiedźmy. To prosta prekognicja była.

8 Replies to “Prekognicja, panie!”

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s