Kwiatki

Ponieważ Prowansja bardziej kojarzy mi się ze słonecznikami [to ten Vincent, nic nie poradzę], Japoneczka 3 pozuje przed słonecznikiem. A skąd się był wziął? Otóż dostałam od Księcia różę, nic nowego, jak zwykle, przechodząc przez Solny, u naszej ulubionej pani… i Książe spojrzał w oczka Żaby i nagle go tknęło, że jeszcze trzeba jakiegoś goździka, a najlepiej żółtego. Pani spojrzała jak na kikimorę i tłumaczy, że goździki tylko czerwone i białe. Książę tłumaczy, jak na miedzy, że musi być żółty, bo córka chce żółty, pani pójdzie i przemaluje na zapleczu, może być akwarelami, poczekamy, wieczór taki piękny. Pani się zreflektowała “A, dla dziecka? To dla dzieci są tam w wiaderku obok, wybierz sobie, lalunia… bo wie pan, jakie ja sceny oglądałam ,jak dziecko próbowało matce zjeść kwiatka? A jak ma swojego i swojego zjada, to matka jakaś spokojniejsza…”

Japoneczka dostępna:

Art Madam

Kup Handmade

Ruda Klara

Advertisements

7 Replies to “Kwiatki”

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s