Konkurs mydlany czyli zgaduj-zgadula co to za zwierzę?

Jesienią nie ma to jak gorąca, pachnąca kąpiel z mnóstwem piany – lub choć dobrze nawilżające mydło do rąk 🙂

Na zdjęciach poniżej – nagroda w konkursie czyli własnoręcznie wykonane mydło barwy zielonej [własnoręcznie oznacza, że ja odpowiadam za kolor i zapach, chemia i tłuszczami zajmował się jak zwykle Książę Małżonek]

A sytuacja wyglądała tak:

na spotkaniu z okazji jakichś warsztatów spotkałam przemiłą Blondynę w wieku balzakowskim, co mydła takoż własnoręcznie robiła i zdradziła mi, że ostatnio wychodzi jej po prostu wspaniałe, ponieważ dodaje sadło pewnego zwierza.

Moje myśli poszły oto tym torem: “Ale jak to? To jest dzikie zwierzę, nie jest hodowane, mogło sobie żyć… Jego mięso nie jest jadalne, a w każdym razie ja nie znam żadnego przepisu, z futra takoż nic się nie robi, kiedyś może pędzle do golenia, ale teraz raczej też ludzie poszli w syntetyki, bo prostsze dbanie, zatem – to zwierzę straciło życie tylko na okoliczność mydła???”

Coś z tych przemyśleń musiało mi na twarz wypełznąć obrzydzeniem, bo Blondyna uniosła brwi. “Ach, ty robisz eko, znaczy tylko roślinne?”

Owszem, roślinne, w zielonym głównym składnikiem jest olej ryżowy. Owszem, nie widzę powodu dodawania smalcu ze zwierzątka. Do leków, maści – jeśli nie ma zamiennika syntetycznego, ale do MYDŁA?

PYTANIE KONKURSOWE: co to było za zwierzę?

Termin udzielania odpowiedzi: do końca 29.10.2019.

Odpowiedzi proszę udzielać w komentarzach, wraz z informacją, czy bierze pan/pani udział w konkursie. Jeśli nikt nie zgadnie – rozlosuję wśród udzielających innych komentatorów. Jeśli odpowiedzi poprawnych będzie więcej niż 4 – również drogą losowania. Wysyłka na terenie kraju na mój koszt, poza granicami – hmm, a ja mam czytelników poza granicami? Jeśli zajdzie taki przypadek i zwycięzca będzie pożądał mydła – koszt wysyłki po połowie.

PS Mydło czarne węglowe było świetne, ale już się zużyło, więc konkurs o czarne się nie odbył. Tak, Mefisto – brudziło wściekle umywalkę i wannę, ale Żaba  bawiła się cudnie.

green5

26 Replies to “Konkurs mydlany czyli zgaduj-zgadula co to za zwierzę?”

  1. Sadło wieprzowe, białe, przynerkowe babcia mojej koleżanki dodawała do kiszki ziemniaczanej. Proszę mi wierzyć, pyszności, a moja mama dodawała do pasztetu. Problem w tym, że w sklepach nie ma takowego.
    Serdeczności

    Like

  2. To ja też w literkę B uderzę, ale bardziej swojsko, bo leśnie: może BORSUK?

    Co Ty tam jeszcze, Aksinio, sama bądź wespół z Księciem Małżonkiem, wytwarzasz w swych pieleszach? 🙂

    Like

  3. na samą myśl o dodawaniu sadła zwierzęcego tudzież innych elementów tego typu do kosmetyków mi słabo
    także plus dla Ciebie za wersje roślinne:)
    pozdro!
    mrsfox.pl

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s