Kiedy dzieci śpią…

…robię rzeczy zbędne.

Marudzę. Martwię się. Snuję wizje rodem z Wojen Zombie [czy jak to tam w końcu przetłumaczono].

Bez sensu.

Przecież można inaczej.

Oto seria bezsensowników: miedziano-złota z kwiatem wiśni autorstwa Żaby [info dla TOZ: nie, dziecko nie lało epoxy. Jestem dorosłym, w miarę świadomym rodzicem i wiem, że epoxy jest szkodliwa. ]. Naturalna z szyską chmielu – moja w 100%. Jeszcze nie wymyśliłam, do czego służą. Chyba są to przyciski do papieru XD

4 Replies to “Kiedy dzieci śpią…”

  1. Zanim zaczęłam czytać, patrzyłam na zdjęcia – myślałam, że ta jedna niepomalowana muszla to jeszcze mieszkańca ma nadal… uff… Ok, nie zatrudniasz ślimaków jako zakładki do książek – ulżyło mi 😀 😉

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s