Mamunia, co zbroiłaś?

Żaba zajrzała mi z powagą w twarz. Nie uzyskawszy odpowiedzi pomknęła do Księcia.

– Mama zbroiwszy.

– Skąd wiesz? Powiedziała ci?

– Nie. Ale ma minę.

Książę jęknął.

– Żono, przyznaj się, co zbroiłaś, dziecko cię wydało.

-….

– Przyznaj się, w końcu i tak się dowiem…

– Klucz złamałam.

– Jak???

– W poprzek.

– Jak, ja się pytam? Nadepnęłaś??

– Nie… tymi ręcami…

– No popatrz, Żabko, mamusia zawsze powtarza, że taką słabą kobietką jest, a tu klucze w rękach łamie…

Uważam, że po prostu klucz był ze słabego materiału wykonany. No chyba, że zaplatanie drucików powoduje siłę mięśni w palcach 😉 Poniżej kolczyki całe z miedzi już, czułam się nad nimi jak tkaczka – Nie mylić z Tkaczką z Białego Wilka, aż takich aspiracji nie mam 😉 i tylko zastanawiam się czy dorobić bigle, czy zaczep, bo jako zawieszki też fajne…

miedź kolczyki 1miedź kolczyki 2miedź kolczyki 4miedź kolczyki 3

A problem ze złamanym kluczem polega na tym, że nie działają punkty dorabiające klucze…

7 Replies to “Mamunia, co zbroiłaś?”

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s