Głos Syreny

Morze pomoże… a może nie? Chciałabym wreszcie wyjechać z tej płaskiej, dolnośląskiej wsi, gdzie chodzę tylko niby koń w kieracie wkoło domu.

Zazdroszczę wszystkim, którzy mają możliwość oglądania morza. To pomaga. Bo po tym wszystkim – o ile będzie jakieś potem – to nie tylko dzieci wylądują u psychiatry. Obawiam się, że my też.

Z tej tęsknoty zaplotłam sobie Głos Syreny. Nie, nigdy nie przyznam się, ile czasu mi to zajęło. Ale przyznam, że trzy barwniki wymieszałam i stąd niesamowita barwa żywicy. A  muszelka? Znalazłam w ogródku, to chyba jasne. Obok porcelanowych słoni.

Zawieszka już dostępna TUTAJ lub prywatnie.

 

7 Replies to “Głos Syreny”

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s