Na górze róże czyli konkurs lokalny

Na górze róże – na dole mak, my się kochajmy, tak czy siak 😉

Zatem po pierwsze, róże, są ich trzy:

rozy trzy

I w szczegółach wyglądają następująco:

A konkurs jest lokalny i wygląda oraz z powodów jak następuje:

  • śmieszy mnie, jak wrzucają mnie do obserwowanych ludzie np z Indii, którzy całego bloga mają w swoich szlaczkach i nigdzie ani śladu nawet łacińskiego alfabetu, że o języku zbliżonym do pl nie wspomnę
  • śmieszę z kolei ja moją ulubioną kosmetyczkę, bo twierdzę, że dostałam uczulenia na ulubiony krem tylko z tego tytułu, że się przeprowadziłam i tu jest inna woda

NAGRODĄ w konkursie jest mój jak dotąd ulubiony krem – nierozpakowany, data ważności do 07.2021, firmy korana, propolisowy, do cery… tzw problematycznej.

PYTANIE KONKURSOWE: w poprzednim poście. Serio. Podpowiem: dotyczy spostrzegawczości Księcia mojego. I jeszcze podpowiem, że jak stanął w drzwiach to Kijanka była umyta i w nowym bodziaku.

Edit: CZAS: tydzień od dziś czyli do 05.06.2020. ( w sumie najbardziej się bałam, że pomylę rok…)

Odpowiedzi proszę udzielić w komentarzu pod wpisem, z zaznaczeniem, że bierze się udział w konkursie. Wysyłka nagrody tylko paczkomatem inpostu, gdyż albowiem wciąż dziwne rzeczy dzieją się tu z pocztą.

4 Replies to “Na górze róże czyli konkurs lokalny”

  1. Nie biorę udziału, ale ja zawsze Smoczyńskiemu język sprawdzam 😂 Tam zawsze widać, że albo wylizał niebieski marker, albo smerfa zjadł na śniadanie 😂

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s