Kilka uśmiechów…

Okutana w szlafrok bladym świtem nakładam Żabie pastę na szczoteczkę do zębów “Otwórz buzię, kochanie”, dziecko patrzy na mnie ze smutkiem “To nie ta pasta, mamusiu. To twoja. Nie przejmuj się, zmyj i nałóż mi moją”

Książę zwinął się pod kocykiem na sofie i udaje pagórek. Żaba podaje mu pluszaka, głaszcze po głowie. “Śpij tatuś, śpij. Tylko już nie chrap.”

Groźba zamknięcia przedszkola stoi już w drzwiach i zasadniczo wszyscy to wiemy. Nie, że rząd czy coś – po prostu już są informacje o pozytywnych wynikach w sąsiednich grupach, ile potrwa, aż zarazi się personel i zamkną z powodu braku ludzi? Raczej wcześniej niż później. W związku z powyższym Żaba do przedszkola biegnie w skowronkach. Komitet Rodziców uznał chyba, że trzeba wydać całą kasę, póki jest szansa i dzieci co dnia wracają z prezentem, ostatnio nawet rzucili po tabliczce czekolady…

Ropuch zadzwonił z gór, ze strefy czerwonej. Chory. “Rany boskie, chłopie, test na koronnego rób, bo może… i wracaj, bo tu jeszcze są wolne respiratory, a tam już nie!” “Odczep się, smarkulo. Chciałbym wiedzieć, w jakim stanie ty byś była po spacerze 35 km w deszczu… przez Radziejową, do Jaworek, piknie, ale lało…Warto było!”

Wróble siedzą co wieczór w różach, czemu w różach u licha?! …zastanawiam się, trzepiąc kocyk Kijanki dokładnie w stronę róż 😉

Kijanka zasadniczo jest bardzo cwanym dzieckiem. Posadzona na nocniku rozgląda się pilnie, chwyta najbliższą książeczkę w łapki i siedzi… Jej zdaniem nocnik służy do czytania.

A poza tym – leje. Dziergam. Patrzę na kolorowe skarpetki i się do nich uśmiecham. Uśmiecham się takoż do kurierów. Kryzys w UK poznać po tym, że pizzę dostarczają w nowym Mercedesie GX czy coś, jakieś esKlasse… a u nas? Po tym, że kurierzy są płci męskiej i narodowości polskiej. Serio. Wreszcie mi kurierki przestały rzucać paczkami przez płot, ubliżając mi cyrylicą oraz wszystkim moim przodkom tudzież potomkom. Kurier zaczeka, przywita się, uśmiechnie, poda paczkę jak człowiekowi… Musi strasznie już brakować pracy.

Zawieszki wystawiam też już na alledrogo lokalnie, więc jak coś, to polecam się uwadze.

2 thoughts on “Kilka uśmiechów…

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s