Światło, więcej światła!!!

Nie umiem w dzieci, nie rozumiem, co dziecku się spodoba, a co nie, a już dlaczego tak, a nie inaczej, to ja wolę w kamieniołomach, niż na takie zagwostki… ale wiadomo, są dwie mikre sztuki to coś z nimi zrobić trzeba.

Zamek Topacz pod bokiem, więc pojechaliśmy. Nie do samego zamku, miłosierdzia, ludzie jeszcze nie są gotowi na Żabę i Kijankę. W parku otóż są iluminacje. …także jakieś zabawy detektywistyczne dla starszych dzieci, ale tym się nie musiałam przejmować. Czas spaceru z 2 oraz 4 latką – tak lekka, niespieszna godzinka. Gondola, łódki, balon, samolot – do niektórych atrakcji dało się wejść, do innych niekoniecznie. Część o Alicji mnie urzekła – ale to z mojej miłości do Alicji wynika, wiadomo, że te grzyby były tylko na niby… Byliśmy w niedzielę po zmroku, tłumu nie było, spokojnie w każdej pożądanej atrakcji zdjęcie zaliczone, domki z jedzeniem na wynos już były zawarte, toy-toye – śmierdzące i puste, czyli jak zwykle. Cena nieco wygórowana, ale jestem w stanie zrozumieć, że założenie instalacji oraz ich utrzymanie pożerają koszmarne pieniądze.

PS ze zdjęć to nie jestem jakoś szczególnie dumna, ale warunki – jedną ręką łapię jedną, drugą staram się robić zdjęcie były trochę hadcorowe. A, tak. Tak sporo wody wkoło, więc maluchy za łapki i nie ma przebacz. Utopić by się nie utopiły, ale weź tu człeku-rodzicu wracaj po 5 minutach, bo progenitura raczyła się skąpać w temperaturze bliskiej zera.

PSS Żaba bawiła się cudnie, Kijanka w sumie też… ale wrażenie jest dopiero po zmroku, nie wiem, jak jutro wstaną. W sumie to trzeba uczciwie przyznać, że ja bawiłam się najlepiej. Dla mnie to było WOW… No co? Za mojego dzieciństwa takich nie dawali…

PSSS A szok to był, jak wracaliśmy, do parkingu to jednak kawałek, owszem, miejsca sporo, ale droga oświetlona wybiórczo, dzieci za łapki, bo jednak pojazdy, a tu nagle leci na mnie ufo w postaci czerwonego okręgu, nisko leci, czy ufo nie powinno być zielone?! “Mamusiu, mogę się pobawić z pieskiem?” Nosz, kufa, sznaucera olbrzymiego w świecącej na czerwono obroży właścicielka raczyła puścić luzem. Nie znam się na psach, ale serio, tak zwierzaka boli smycz?

17 thoughts on “Światło, więcej światła!!!

    1. Jak sama to masz szansę rozwiązać zagadki – ja ich nawet nie przeczytałam – Żaba zgubiła ulotkę, jak tylko mi ją wyrwała. Nie wiem, jak ona to robi. I jak sama to selfie-stickiem, bo piękne zdjęcia można zrobić, ale jednak z większej odległości, dziurka od klucza z Alicji obowiązkowa 😉

      Like

  1. Świetny park z iluminacją, sama bym się także pobawiła. Super radocha dla dzieci i frajda dla rodziców, którzy uczą się survivalu…
    Serdeczności zasyłam

    Like

  2. O kurcze, ale bajkowo!!!;))). Odbalazłabym się tam, moi zapewne trochę mniej;)))
    Brak smyczy u psów mnie mierzi okrutnie! Szczególnie kiedy wchodzisz z dzieckiem do windy np, a takie przypadki u nas nagminnie…
    Ps. Styl pisania urzekł mnie już dawno…, za to cudeńka ktore tworzyć podbiły moje serce. Rękodzieła cudne!

    Liked by 1 person

  3. Rety, jakie cuda! Zachwycające iluminacje.
    Wspaniale, że je zobaczyliście, a potem jeszcze zapodałaś nam na blogu te cudne obrazy, a do tego świetny tekst (“miłosierdzia, ludzie jeszcze nie są gotowi na Żabę i Kijankę”! kocham Twoje poczucie humoru, dystans i styl).

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s