O prostocie, która ułatwia życie

Wiodę sobie życie proste [jedno dziecko uczę korzystać z porcelanowego tronu, drugie uczę składania literek, siebie uczę korzystania z piękna chwili]. I któregoś razu Xżę zastrzelił mię informacją “Ale wiesz, że NIE MUSISZ czekać na telefon? Możesz zdecydować o wszystkim sama”

Jakie to proste.

Robisz sobie człowieku profil zaufany i wchodzisz na stronę rejestracji. Hulaj dusza – piekła nie ma. Nie dość, że wybierasz punkt szczepień [nie, nie wybrałam Wałbrzycha] to jeszcze rodzaj szczepionki. Tak, nie musisz opowiadać nikomu o astmach i innych takich. Możesz sobie WYBRAĆ firmę. A są aż trzy, szaleństwo.

W sumie – prostota wcale nie jest taka zła. Czasem ułatwia.

Prostota Fiołków jest dostępna. To, że nie ma pozwijanych drutów, nie oznacza, że zrobiłam je w godzinę. Kilka warstw żywicy epoksydowej na nie poszło, żeby ładnie podkreślić barwę fiołka. Dlaczego zatem żywica epoksydowa, a nie UV? Cóż. Epoksydowa nie żółknie na słońcu, a ja zakładam, że jeszcze kiedyś będziemy chodzić jak ludzie po ulicach, z uśmiechami na twarzy, a nie pod maskami [a kto ostatnio nosi maski i to w dodatku prawidłowo? kto? Kurierzy! Jak to się jednak zmienia]

 

15 thoughts on “O prostocie, która ułatwia życie

  1. Z tym wyborem szczepionki to przypomina mi się taki komiks z lat mych szczenięcych. “Kubuś Piekielny” się zwał. W jednym “odcinku” cała trójka wygrała fiaty 126P. Pan sprzedawca zapytuje o kolorek, a potem rzuca niecierpliwie “Bierze, czy nie?! I tak są tylko czarne!!!”

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s