Kres wyobraźni czyli rok po, autor i podziemie przedszkolne

Wzbijając się na wyżyny abstrakcji pominę koszmar remontowy, bo mam wrażenie, że teraz to się pół kraju remontuje, oceniając po kolejkach w budowlanych, braku fachowców i bezczelności cudem znalezionych fachmanów. Pomijając zatem ten aspekt – wiecie, że to już ponad rok? Zatem kiedy me oczęta udręczone próbami wyboru odcieni płytek/mebli/blatów na podstawie li tylko zdjęć w internetach -a, miało być bez… – więc kiedy me udręczone życiem oczęta wyłowiły tytuł antologii “Rok po końcu świata” – uznałam, że to zabawne. Konieczne trzeba sprawdzić. No więc nie. Nie trzeba. Chała i brak wyobraźni. Serio, nie było warto. Oczywiście – antologia to powinna być oddzielna kategoria. Niemniej – w tym wypadku jest to tylko zbiór nie związanych z tematem opowiadań. Podróże w czasie, kto zabił arcyksięcia [co to właściwie za idiotyzm, wszyscy wiemy, że ten podstarzały bęcwał, jakby przeżył, to byłby równie wielkim problemem, jak kiedy padł ofiarą zamachu, daliby mu w końcu wszelkiej maści autorkowie święty spokój], życie w świecie wirtualnym [a niby w jakim żyjemy], dziwaczne dystopie – no nie.

I nikt z autorów nie wpadł na taki prozaiczny pomysł, jak podziemie przedszkolne.

[Aksinia: I tak dzwonię do Ciebie mimochodem, ale pomyśl, ogród mam duży, pogoda będzie niedługo przyzwoita, to w ramach jakiejś samopomocy byś wpadła z dziatwą, a ja bym wyskoczyła szare komórki przewietrzyć, potem zmiana… albo jeszcze inaczej, dokooptowałybyśmy kilka mamusiek z dzieciarnią w zbliżonym wieku i każda my miała dyżur przez jeden dzień – owszem, z całą dżunglą małpiatek, ale pomyśl, że miałaby też nieco wolnego…

Mera: A wiesz, że miałam już zbliżoną propozycję? Szef Reginy za głowę się złapał, jak mu połowa ludzi nie przyszła – bo to wszystko matki przedszkolaków – i postanowił, że idzie na całość i niczego się nie boi. Gotów jest udostępnić pomieszczenie w biurowcu i nająć nianię dla tych przedszkolaków, byleby matki nadal przychodziły do pracy!]

Zatem w świecie rzeczywistym i w rok po końcu świata -nie polecam “Rok po końcu świata”. Gdyż albowiem i ponieważ – nudne i nie dorasta do rzeczywistości.

Z kolei “Autor przychodzi wieczorem” zaskoczyło mnie pozytywnie. Lekkie, bezpretensjonalne, w większości autoironiczne opowieści. Mam wrażenie, że mam braki w biografii Jesienina, nadrobię. Tak, opowiadanie o nim zapamiętałam. Kilka innych też, a to więcej, niż mogę z czystym sumieniem powiedzieć o poprzednim zbiorze, o “Roku…”.

Poza tym – miasto kwitnie – nostalgią i czymś różowo – białym, pięknie. Budowa torowiska zamiera długo po zmroku, tylko czerwone światełka migają, ostrzegając kierowców jeżdżących po nocy, na pamięć.

Na wsi jeszcze niewiele kwitnie, jednak zimniej. Nowego nic nie zaplatam, nie mam czasu kichnąć, a co dopiero dziergać. I odkąd Kijanka nauczyła się wychodzić z łóżeczka- sen jest na wagę mithrilu. Bo Żaba jest rannym ptaszkiem [ja co najwyżej ciężko rannym, jeśli mowa o czasie przed 9 rano]. a Kijanka z kolei – sową [że nie śpi do północy, a nie, że Starsza Od Węgla, bo to raczej mnie dotyczy]

Więc tylko przypominam dziergańce w wiosennym klimacie. Jak się remont skończy i sytuacja unormuje – będzie pewnie pełnia lata.

ps Tak, te dziergańce są dostępne w sklepiku lub bezpośrednio.

10 thoughts on “Kres wyobraźni czyli rok po, autor i podziemie przedszkolne

  1. Trzymaj się, Aksiniu.
    Remont, sowa i ranny ptaszek w domu… – naprawdę nie dziwię się, nie masz czasu kichnąć. Nie wiem, czy akurat podziemne przedszkole, ale myślę, że jakakolwiek instytucja przedszkolnopodobna dla Twojej dwójki choć na dwie godziny byłaby pożądna.

    Liked by 2 people

  2. Wiesz, taki małpi gaj to w sumie niegłupia sprawa, odpoczniesz, pobujasz się w prawo…w lewo;)))
    Łącze się z Tobą we frustracji. Chociaż u mnie remontu na szczęście brak….
    Byle do… no właśnie. Czego?!
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    Liked by 1 person

      1. Wiem. Było rozliczone na tydzień dwa, jest trzecia ekipa i mówią, że potrwa wszystko ponad miesiąc. A Książę właśnie kuje płytki… Jak to Polak na urlopie. Z dziećmi jestem od rana do snu i paaani, nawet nie masz pojęcia, jak bajki.mi ewoluowaly 🤣

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s