A ty tańcz, tańcz, tańcz…

…kiedy inni tańczą, i dobrze się baw, niech wszyscy zobaczą

“Pomyliłaś słowa, tam było… tam było niech inni patrzą!”

“Ja tam wolę, by zobaczyli, a nie tylko patrzyli, z samego patrzenia nic nie wynika…”

“A sylllsylll... a klaskanie ci się zgadza? Ha? Ja się ciebie, mamo, pytam, czy klaskanie ci się zgadza?”

Tak to uczenie czterolatki sylab się mści. Nie, nie uczę jej disco z pola, Kijanka po prostu lubi rytmicznie, więc jak dopadła piosenkę dla dzieci, że tańcz i pij soczek z pomarańczy [“Jak to soczek?! uczyłaś, że śmiesznie zdrabniać wyrazy! Śmiesznie, ale muszą się zgadzać sylaby, klaszczemy teraz i liczymy …i oczywiście w tym klaskaniu i liczeniu pomyliłyśmy się, a Kijanka kiwała nad nami z dwuletnim politowaniem głową]

Więc nie wiem, o czym myślą sąsiedzi, do których takie rozkminy docierają pionem. Ale dałabym sobie coś uciąć [najchętniej włosy 😉 ], że myślą o mieszkaniu na osiedlu child-free. Tylko, że prawa własności nie można w ten sposób ograniczyć, zatem w grę wchodzi li tylko wynajem.

Do dzieci zasadniczo nic nie mam. Zasadniczo problemem są rodzice. [Mama powtarzała, że dziecko należy zacząć wychowywać 20 lat przed jago narodzeniem i coś w tym jest.]

Scenka rodzajowa i nie jest to przykład anegdotyczny, tylko proza życia. Idzie przede mną sześciolatka z psiakiem na smyczy. Sześciolatka ma jeszcze dwie siostry i są to najlepiej ułożone, najgrzeczniejsze, najbardziej uczynne dzieci, jakie w życiu spotkałam. Schludne, czyste, uprzejme, furtkę potrzymają, zawsze się ukłonią, nigdy nie krzyczą, nigdy nie histeryzują, młode damy w każdym calu.

Pies na smyczy wiedziony, głosem natury kierowany – przystaje na środku chodnika i raczy defekować.

Dziewczynka pąsowieje po korzonki blond splotów i udaje, że to nie jej pies. Jest jednym wielkim zażenowaniem. Dziewczynka nie ma łopatki ani woreczka. I to nie jest tak, że zapomniała. Jej matka uważa, że to niehigieniczne kazać się dziecku babrać w guano. [Zgoda. Oczywiście. Jaką masz pewność, że nie poprawi sobie potem warkoczyków, albo czapeczki i bakteryjki, wiruski czy o mój smutku – PASOŻYTY trafią do środka wychuchanej cud córeczki]. Przy trójce dzieci i wyjątkowo opornym mężu matka absolutnie nie wyrabia sama ze spacerami [i ja ją rozumiem, nie wyrobiłabym się z połową rzeczy, które ona wykonuje ze śpiewem na ustach i przytupem]. I dzieci trzeba uczyć odpowiedzialności, chciałaś mieć psa, to prowadzaj…[ i ja się zgadzam, tylko że… no właśnie, ten pies był PRZED tymi córeczkami…i tu się pojawia pierwszy ERROR. Przecież nie oddadzą psa tylko z powodu dzieci, zaraz ktoś krzyknie, czemu dzieci nie oddadzą – może temu, że to akurat nielegalne ;)]

A tak po prawdzie pytanie brzmi – czemu ja mam wdepnąć w cudzą odpowiedzialność?

[Dziewczynki nie skrzyczę, bo jest aniołkiem, a z matką nie ma co rozmawiać, bo jest to najbardziej wściekła, nieszczęśliwa, rozdarta kobita, jaką w życiu spotkałam. Nie mam pojęcia, jakim cudem ma takie trzy aniołki. Serio, szkoda takich dzieci dla takiej megiery]

Ale kiedy sobie już prawie formularz do tego osiedla w Łodzi drukowałam – przypomniało mi się, że już nie jestem child-free. I nie będę. Ale sąsiadom chyba w windzie nakleję, że są już takie miejsca w Polsce, gdzie mogliby zapomnieć o “tańcz z soczkiem z pomarańczą”.

I to nie jest tak, że samymi dziećmi żyję, czasem nawet coś dziergam, zdjęcia poniżej, ale nie pojawia się nic w sklepiku… ponieważ zapomniałam aparatu i zdjęcia są komórką, więc jakby nieco słabsze, a niedoczas mam taki, że w sklepiku bym nie dała rady, jak ktoś chętny to zapraszam przez stronę kontakt…

[i tylko dodam, że czasem taniec rodzica to taniec pingwina na szkle, a czasem na linie, tylko nie wiem, czy wizualizować sobie na linie tego pingwina, bo to już pełny Madagaskar… i byłabym Szeregowym, niestety… chyba, że Strusicą…]

Tak, tulipany mam obłędne. Na ten moment tylko białe i fiolet, ale będzie więcej. Więcej będzie też żywicy, teraz się suszą kwiatki czereśni, stokrotki i jaskry. Ktoś coś wie na temat szkodliwości jaskrów dla oczu? Bo internety piszą, że wywar jest ok, nawet na coś pomaga, a pamiętam jak dziś, że za każdego zerwanego jaskra była awantura i babki ręce myły szczotką ryżową, by nic pyłku nie zostało pod paznokciami, bo pyłek w oku to pewna ślepota. A babki rzadko kiedy były w zgodzie, więc tępienie jaskrów pamiętam. Ktoś coś?

10 thoughts on “A ty tańcz, tańcz, tańcz…

  1. U nas idealnie pod nami i za ścianą są dzieci i gdyby nie fakt, że zaraz będziemy mieć swoje to bym nie była taka cierpliwa do zakłócania spokoju 🙈 Rolki o 9 rano w niedzielę w mieszkaniu? No ba! Nauka sto lat na flecie o 22:30? Czemu nie! My wam jeszcze pokażemy co to są bezsenne dni i noce 🤣

    Liked by 1 person

    1. Ale wiesz, że zasadniczo, to ten rodzic powinien się odziać i wyjść z dzieckiem na te rolki? A flet… o rany… Ale się zemścisz. I pamiętaj o tym flecie, żeby Cię wyrzuty sumienia nie naszły, jak o 2 nad ranem będzie Juniorka produkować serenady 😉

      Liked by 1 person

      1. Wiem, że zasadniczo powinien, ale do tej pory ani dziecka, ani tym bardziej dziecka z rodzicami nie widziałam by coś próbowali na zewnątrz 🙈 Dali dziecku rolki na Wielkanoc i niech się dzieje… A szkoda, bo mała mogłaby już nieźle śmigać.

        Gdybym nie była nauczycielką w podstawówce to bym już dawno wyszła z siebie, a tak to… Czekam na odwet 😂

        Like

  2. Gdzieś na Śląsku też ma powstać osiedle bez dzieci. Chociaż mnie tam bardziej przeszkadzają niektórzy dorośli, dzieci sąsiadów jakieś takie zupełnie niewadzące. O, osiedle bez basów bym brała! I dorośli gorszych piosenek słuchają niż ta o soczku z pomarańczą…
    Moja bratanica trafiła kiedyś przypadkiem na jakieś śląskie szlagiery i musiało to lecieć, a na moje zdziwienie odpowiedziała “a mnie się podoba ta piosenka”. Ale teksty nie takie łatwe i nie tak wpadające w ucho jak w disco polo, to nie było śpiewania ani analizy, w sumie nie wiem, co jej się tam tak spodobało. 🙂
    Jaskier kojarzy się z jaskrą, to jedyne, co mi przychodzi do głowy. Ale też takich babciowych rad zupełnie nie pamiętam.

    Liked by 1 person

  3. Wydaje mi się, że nie zawsze da się wychować dzieci. To nie jest biała, niezapisana karta, każde ma już jakieś magicznie wrodzone usposobienie i niekoniecznie pochodzi ono od rodzica. Przecież dzieci tej samej pary rodziców potrafią być tak bardzo różne. Moja mama jest pogodna i zawsze miała tysiące pytań, jej siostra jest strasznie głośna, od strony wujka jest trójka braci: jeden był złośliwym dzieckiem, drugi do rany przyłóż, trzeci intelektualista, który nieznosi rozmawiać z ludźmi. Ja rodzicom dawałam przesypiać całe noce od samego urodzenia, moja mama jako dziecko darła się w niebogłosy. Wychodzi na to, że wszyscy jesteśmy inni.

    Like

  4. “Rudą tańczącą” Tamaluga z przedszkola przyniosła, bo im panie puszczają do wygibasów. No, w domu takiej nie uświadczy. Restauracje bez dzieci, osiedla bez dzieci… Co następne? Może miasta bez dzieci. Jezu.

    Like

    1. Ejj, ruda tańcząca jest w wersji dla dzieci- Ale boli w uszy tak samo.
      Ok, Jezu, a teraz pomyśl- zostawiłaś pannę T i umówiłaś się z kumpelami na latte- A w kawiarni dżungla, bo jakąś jedna z druga zabrała dziecinę że sobą. Albo inne Kinder party. Ty się gimnastykujesz, by zapewnić pannie T opiekę , a i tak dziecio-szał Cię dopada. I gdzie tu Twój odpoczynek? Wiem, że są gdzieś grzeczne dzieci, słyszałam te mity i legendy. Ale jakoś nigdy to nie są te, które mamuśki zabierają ze sobą.

      Like

      1. Na szczęście nigdy się z tym nie spotkałam. Może chodzimy do innych kawiarni? 🤔😉
        W sumie to nawet nie pamiętam, kiedy byłam bez dziecka w miejscu publicznym.

        Like

      2. Z Żabą bym już mogla- Ale Kijanka jest jeszcze oporo-powrotnik i jak nie może pada na ziemię w formie naleśnika i czeka zmiłowania. Także rozumiesz. Wolę nie ryzykować, że mi toz wezwą.

        Liked by 1 person

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s