Remont trwa – update

To, co miało być krótką farsą przepoczwarza się w wynaturzoną epopeję.

Ja TYLKO chciałam zmienić kabinę prysznicową.

A właśnie wybieram kolory – nie, nie płytek, te już położone. Kolory farby na ściany. Do pokoi. Nie łazienki. Ponieważ “Zróbmy to raz, a dobrze i miejmy z głowy” – stwierdził Xżę i położył przede mną karuzelkę z kolorów. Nie wiem, ile odcieni ma ten wzornik, ale jakby było tyle odcieni lakierów do paznokci, to nigdy w życiu bym ich nie użyła.

Trochę się obawiam, że jak się skończy, [ta epopeja, pieszczotliwie zwana “Tym banalnym remoncikiem“] to będzie jak z pałacem opisanym przez Magduchę tutaj:

Dzieło Życia

Wysłałam Xżęciu zresztą, wraz z informacją, że jeśli za 37 lat remont się skończy, to wymagam PRZYNAJMNIEJ 3 wież – po jednej dla każdej ze starych wiedźm, które będzie miał na głowie. Za 37 lat to nawet moja Żabka z Kijanką będą stare.

Xżę pochylił się nad tematem i przypomniał, że pozwolenia na wieżę nie ma.

Ten miły pan od zamku też nie. I nie mogę się pozbyć wrażenia, że coś jest bardzo nie halo. Bo jeśli człowiek chciał zrobić muzeum sztuki rękodzielniczej w drewnie – który to pomysł bardzo popieram i należy się spieszyć, ponieważ specjaliści wymierają [słuchajcie, to nie jest śmieszne, w samym Wro widzę dachy mansardowe z tak źle położoną dachówką, że w oczy kole, ale to nie jest niczyja wina, po prostu konserwator zabytków nie pozwala zmienić dachu, a nikt już nie potrafi położyć dachówek na takim dachu]

…zatem pomysł pana był rewelacyjny.

Początkowo nawet miał finanse.

TYLKO

dlaczego u licha ciężkiego nie kupił któregoś z upadających zamków, pałacyków czy co tam jeszcze, pod każdym kamieniem i za każdą miedzą one – i czemu w już istniejącym budynku nie zrobił muzeum? Byłoby już gotowe, serio.

Ale to takie tam opowieści. Byłam na szczepieniu – TYM szczepieniu – i jeśli macie możliwość wyboru – NIE wybierajcie Borowskiej. Takiego bałaganu to nie widziałam od mojej poprzedniej tam wizyty 😉 Starczyło, że wojsko wyszło na przerwę obiadową i zapanował totalny chaos. Co prawda i tak w godzinę się wszystko skończyło – z czego sam zastrzyk minuty pół, a reszta to trzy kolejki, rozmowa z lekarzem i czekanie po – ale jednak nerwy na cały ten galimatias były.

Ponad to chciałam zauważyć, że woda z wodociągów ma fundamentalne znaczenie, jeśli chodzi o dobór napitku. Serio. [a także kosmetyków, ale tu jeszcze walczę, zresztą ileż można o kosmetykach, to się robi nudne, jak gotowanie, baby do garów i do lustra, a może właśnie nie, a może ja chcę na uniwerek i do książek]. Otóż woda wrocławska jest tak idealnie bezsmakowa, że z najwyższą przyjemnością piję senchę i absolutnie przysięgam czuję ten smak trawy. Którego to smaku herbata parzona w wichurze pod miastem, z innej wody, otóż smaku żadnego napój ów, który trudno nazwać herbatą, nie posiada. I tam też piję li tylko kawę. Wniosek? Nieodmiennie ten sam. Wieś mi nie służy.

O herbacie cudnie pisze – i cudnie zdjęcia robi – ta miła pani: Herbatniczek.

A jeszcze – otworzyli teatry. Roman pewnie się cieszy. Roman? Słyszysz? I capitol daje, jako jedyną premierę w tym roku “Alicję”. Tak. O tej Alicji, co miała ciemne włosy i nigdy nie wyszła za nauczyciela logiki i matematyki. Ale bilet mam na “Mocka”. “Alicję” zaliczę, jak dobre okoliczności pozwolą. Jakkolwiek by to nie brzmiało. Ona jest mi pisana.

Nie wiem, czy ten wpis był halal. Jakby jednak nie – to przepraszam wszystkich urażonych.

 

5 thoughts on “Remont trwa – update

  1. Haha, wyobraziłam sobie te dalsze losy waszego remontu. 😀
    U mnie TO szczepienie też zajęło dużo czasu przez kolejkę. Aż mi było żal, że sam zastrzyk był taki niezauważalny. Ale następnego ranka już poczułam, że jednak nie podali mi placebo. 😉
    O wodzie z kranu mogę powiedzieć, że ma duży wpływ na suchość skóry, mnie jakoś wybitnie nie służy woda z Dolnej Saksonii, nie wiem, jak ci ludzie tam żyją. Woda spod Bratysławy też słabo. U mnie w domu jest super. A u babci kilka kilometrów dalej do mycia w porządku, ale z herbaty można było kamień wydobywać…

    Liked by 1 person

  2. Z remontami tak bywa. Kupiliśmy stary dom 13-ście lat temu i nadal go remontujemy. To co zostało zrobione należałoby odświeżyć, a to czego jeszcze nie zrobiliśmy, czeka na swoją kolej. Dziękuję za odwiedziny i promowanie mojej strony 🙂 Miłego dnia 🙂

    Like

  3. Nie wiem, czy był halal, ale coś tam z nim nie halo. To znaczy, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że to ze mną jest nie halo.
    A może oni tak się grzebią, bo bata nad sobą nie mają. Ani marchwi. Masz marchew?
    A może postraszyć ich szczepionką? :/

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s