To obojętne panie nadwachmistrzu – czyli o numerach, które ostatnio popełniłam…

To obojętne, panie nadwachmistrzu, w jakim burdelu pił pan zeszłej nocy, ja rozkazuję w ciągu godzin kilku – raport mi złożyć!

Jak już raz na sto lat się wybiorę do teatru, to mnie potem prześladują teksty, więc jeszcze przez chwilę będę doprawiać opowieści Mockiem.

A numery popełniam różne – w świecie rzeczywistym i tu też, smutne, wesołe i zgoła – ponad kategoriami.

Dwa tematy z bloga, jeden z rzeczywistości.

Po pierwsze – geniusz jestem zapoznany, wzięłam pędzle, akwarele i natychmiast tworzę arcydzieła. Tylko, że nie. Arcydzieła tworzy pani Maria Raczyńska. Na YT pokazuje, jak je tworzyła. I nawet osoba półślepa, jak ja, podążając za jej wskazaniami, może namalować akwarelą. Dlaczego ta pani, a nie inna? Pokazuje dokładnie, jakie pociągnięcia pędzla. Wskazuje, kiedy moczy papier. Wskazuje, jakie kolory wymieszała, jakich pędzli, jakiego papieru użyła [nie, żebym była w stanie podążać, bo ani takich pędzli, ani tylu kolorów nie mam, niemniej – tutoriale są bardzo, bardzo profesjonalne]. A poza tym – po wyliczeniu wszystkich materiałów ta cudowna kobieta zamieszcza informację, jak się zwie jej lakier do paznokci w danym videłło. A paznokcie ma z najwyższej półki, wyglądają jak milion dolarów. Pokrewieństwo dusz normalnie 😉 [nie, że moje tak wyglądają, tylko za każdym razem mam ochotę spytać, co to za lakier – i ona o tym wie i odpowiada, magia 😉 ]

Po drugie – znikające komentarze. Wydarzyła się sytuacja, że czytelnik zamieścił komentarz z linką do własnego wpisu. Nie jestem przyspawana do monitora, a już z całą pewnością nie w czasie choroby dzieci. Niemniej – korzystając z odnośnika weszłam na stronę. Mimo, że wyły mi programy, iż strona nie jest bezpieczna i czy jestem świadoma ryzyka. Weszłam. Głupia ja. Nie minęła godzina od wejścia, gdy skrzynkę zasypał mi spam w rodzaju, co to ciśnienie podnosi szybko i skutecznie, boty z Indii polecały mi negatywne SEO, zalecały założenie tiktoczka, yt, zakup wejść, czytelników i dalej nie czytałam. Nie mogę mieć pewności, że ta radosna nawałnica jest ściśle powiązana z blogiem czytelnika. Niemniej – nie widzę powodu, by narażać swoich czytających na takie nieprzyjemności.

A w świecie rzeczywistym… no, uciekłam z domu. I z powodu mojej ucieczki opóźniła się wycieczka. O kilka godzin. Zamiast pysznego słońca w cudownym miejscu – mieliśmy burzę z piorunami. A miejsce obłędnie piękne, serce pękało, że wszystko w strugach deszczu.

16 thoughts on “To obojętne panie nadwachmistrzu – czyli o numerach, które ostatnio popełniłam…

    1. Pędzel w dłoń i próbujesz – jak nie spróbujesz, to nie wiesz. A akurat te tutoriale są uczciwe, nie ukrywa nic, wszystko dzieje się na oczach widza. [ale chciałabyś strzelać gole? Niby w imię czego miałabyś ubierać ten sam strój, co cała drużyna babeczek 😉 ? ]

      Liked by 1 person

      1. Faktycznie, nie lubię nosić tego, co wszyscy. Zdarza się jednak. Nie jest to trudne. W sklepach pełno takich samych sukienek.
        Miałam na myśli wiecznie przegrane mecze męskiej drużyny piłki nożnej. Czasami w sumie każdy tak bez przerwy przegrywa. Zastanawiam się, skąd oni biorą energię na dalszą grę, że im się jeszcze chce.

        Like

  1. Wiesz, te spamy to chyba jednak nie z kliknięcia w link, sama też dostaję. Jak zaczynają się od “maj dir friend…” to wiem, że spam;)

    Co do ucieczki…hmmm…czasem chyba każda z nas musi chociaż na chwil kilka bo się udusi;)
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

    Like

  2. Pogoda z deszczem, ale za to jakie piękne zdjęcia z miękkim światłem 🙂 Super że próbujesz malowania. Kiedyś próbowałam rysunku, malowania, ale zacięcia mi nie wystarczyło

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s