Na szybko i na marginesie…

“O, puder ci się wysypał w torebce” skonstatował Kubuś, gdy próbowałam dobyć karty otwierającej drzwi biura. Istotnie, wszystko pokryte było białym proszkiem.

“Chyba talk dla niemowląt” prychnęłą z pogardą Agnes, co to makijaż ma idealny na 20letniej buzi, więc absolutnie by nie uwierzyła, że kiedykolwiek nakładałam puder.

“Zawsze może być koka” Sebuś podszedł do drzwi z własną kartą i litościwie wszystkie sierotki wpuścił.

“Magnezja” wzruszyłam ramionami, bo co tu jeszcze dodawać.

“O, a na którą ściankę chodzisz?” Sebuś to jednak optymista.

“Na rurę. Ale widzów nie wpuszczamy.”

Podsłuchująca Agnes się potknęła.

Miłego długiego weekendu wszystkim, których to dotyczy. Ja się turlam do kołchozu.

4 thoughts on “Na szybko i na marginesie…

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s