Jebł*ś? Jebł*m. Leżysz? Ano, leżę.

A było to tak – najpierw przy rurze stawałyśmy na łokciach – znaczy grupa stawała, ja jakby mniej, bo mam zawroty głowy nawet, jak na to patrzę, więc ja nie.

A potem instruktor pokazał, jak stawać na jednym łokciu, a drugą ręką wzdłuż rury. To już mi się spodobało, rozumiecie, rura nie ucieka, w zasadzie wygląda to prościej.

Jakaś śliczna bruneta obok nieco się cykała, a ja mam słabość do takich ślicznotek.

“To co? Dociągnąć cię? Boisz się, że nie dolecisz?” zapytałam.

“Boję się, że przelecę” wyjaśniła. No ta to ma mniemanie o sobie.

“Spoko, to cię złapię, dajesz”

I rzeczywiście, wybiła się mocno, złapałam ją, postała, pocieszyła się, zeszła.

“To ten, teraz ja cię łapię…?”

“E, nie ma po co, ja nie dolecę, ćwicz sobie” wyjaśniłam. I ku własnemu zdumieniu doleciałam. Taki szał. Od pierwszego kopa. No to uznałam, że będę kontynuować dobrą passę.

I wtedy, za przeproszeniem, jebł*m. Na drugą stronę.

Luz, nic się nie stało, upadek z konia boli bardziej.

Siniaki wyszły na trzeci dzień.

I tak mam z jesienią. Kocham ją, bo kolory, bo nóg nie trzeba golić ani golizną świecić, gustownie się można przyodziać…. a potem dzieci wracają do domu z katarkiem. Więc sezon katarkowo – oskrzelowy uważam za otwarty.

A jeszcze słów kilka o Szumnych Lekturach.

Są takie pozycje, które na insta i w innych socjalach rządzą po całości.

No to tak na szybko moje własne zdanie na temat + minimalne wyjaśnienie.

“Stara Słąboniona i spiekładuchy” – lektura boska, wszystko na swoim miejscu, wszystko się klei, składa, logiczne ponad miarę, a język tak cudnej urody, że człek chce jeszcze. Do czasu, aż się człek otrząśnie i chwilę pomyśli. Książka świetna, fakt. Ale na żywo koszmar. Życie na wsi dla kobiety ciężkie jest. Stare kobiety, które przeżyły wcale nie są dobre i wyrozumiałe tylko twarde jak kamień i uważają negocjacje, szacunek w małżeństwie czy zdrowe wychowanie dzieci za nowomodne pomysły, przecież one wiedzą lepiej. Zatem – książka tak, byle w życie nie weszła.

“Kołysanka dla czarownicy” – jeśli czytelniczko masz ponad 30 lat, daruj sobie. Czytelnikom nie polecam wcale. Lekka, damska lektura, na motywach retellingu baśni – niemniej, czytałam lepsze i lepsze opowiadałam, serio. Opowieść dobra, ale już nie dla mnie.

“Mistrzynie kamuflażu – jak piją Polki” … nie tego szukałam. Szukałam danych, liczb, jakichś informacji. Dostałam łzawe historie i poprawne politycznie wypowiedzi terapeutów i psychologów. Naprawdę trzeba społeczeństwu wmawiać, że alkoholizm to straszna choroba? Bo wiecie, jeśli to jest taka zła, zła choroba, to może trzeba przeciwdziałać i zamknąć monopolowe, jak w Skandynawii, zamiast ronić krokodyle łzy.

2 tomy pani Puzyńskiej o policjantach – tom pierwszy o mundurowych, tom drugi o tych, co mundurów nie noszą. To jest laurka. To jest lektura potrzebna, społeczeństwo powinno z powrotem zaufać mundurowym. Ale każdy, każdy kto zna dobrze choć jedną osobę z formy – wyczuje, że wkroczyła cenzura. Może autocenzura. Może nie taki był cel publikacji. Ale jak czytam, że nie ma dyskryminacji, ani molestowania – to mam ochotę wyć. Niemniej – ciekawe opowieści, świetnie się czytało.

“Księgi zapomnianych żyć” yaoi w ciekawym świecie. Serio, kreacja świata ciekawa, pomysły konstytutywne rewelacyjne – a sam wątek romansu typowy do bólu, klisza na kliszy, ale misterność świata wynagradza idiotyzm postaci.

“Księga tęsknot” mogło było tak być, powinno było tak być, na logikę i na znajomość ludzkich zachowań. Oczywiście, że damska lektura, mężczyźni niechaj się zajmą swoimi sprawami.

W sumie – wszystkie w/w lektury mi się z takich, czy innych względów podobały i czasu, poświęconego im, nie żałuję.

Mnie po prostu jesień na drugą stronę i teraz leżę.

12 thoughts on “Jebł*ś? Jebł*m. Leżysz? Ano, leżę.

  1. Świetne, pełne werwy recenzje. Niewielu ludzi potrafi w jednym zdaniu zawrzeć to, co najważniejsze. Jak napisałaś, że nie warto, to Ci wierzę!
    Pozdrawiam

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s