Pierwsza

weszłam na salę, rozejrzałam się po oczekujących rurach, wybrałam tę, co zwykle…

“To co, dziś mam lekcję indywidualną?” spytałam instruktora

“A weź, jak mnie to wq… że niby tramwaj się spóźnił….” skrzywił się

“Puść mi R+”

“Mówisz i masz.”

Rzeczywiście, po chwili wbiegła spóźniona gromada i sala się ładnie zapełniła.

Po 50 minutach jedna ze smarkatych spytała

“Ale ten łomot to tak za karę był dziś?”

“Nie… kto pierwszy, ten wybiera muzę”

Mam silne postanowienie, że w następnym tygodniu znów będę pierwsza. Serio, lepiej mi się ćwiczy do ciężkiego brzmienia.

Córka kumpla siedzi zamknięta na Koszmarowej, któryś miesiąc z kolei, 168cm i 35kg. I nie wiem, jak tę informację ugryźć, bo całe życie była sprawna fizycznie, bardzo inteligentna – a kłopoty zaczęły się, gdy się bardziej wkręciła w taniec i treningi były co dnia, cały tydzień roboczy…

Kojarzycie Janinę Bąk? Taka sympatyczna wrocławianka, co to o gołębiach i psach i statystyce… I wyobraźcie sobie, że jakiś obcy kolo podbił do niej na social mediach z pytaniem, jak taka brzydka kobieta może być tak pewna siebie.

Prawie spadłam z krzesła. Jak bardzo ludzie mają mózg zlasowany fałszywymi obrazkami, by normalną, całkiem ładną kobietę uważać za brzydką? Jak dzieci chronić przed tą głupotą?

…że już pominę idiotyzm łączenia urody z pewnością siebie, bo jeśli jesteś fachowcem w swej dziedzinie, to kij z wyglądem – otóż podobno nie, podobno ludzie z doliny Krzemowej stają na rzęsach, by wydłużyć sobie kości nóg i stać się wyższymi, bo to im dodaje punktów we własnych oczach, co się przekłada na jakość życia, podwyżki i takie tam… z wysokości mojego 150 cm uważam, że małe jest piękne i basta.

Advertisement

7 thoughts on “Pierwsza

  1. Tak, czytałam wpis Janiny na FB i na Insta – jak małym i pustym trzeba być człowieczkiem, żeby zupełnie obcym ludziom pisać takie komentarze… :/

    Like

  2. Natura tak nas stworzyła, że choćbyśmy nei wiem jak się starali, to i tak będziemy łączyć podświadomie urodę ze zdrowiem, pozytywnymi cechami charakteru (patrz wszystkie ładne ksieżniczki Disneya i brzydkie czarownice) i z sukcesem (w Korei np jeśli nie poprawiasz wyglądu po zarobieniu dużych pieniędzy, to coś z tobą nie tak- nikt nie zatrudni brzydkiej kobiety na dobre stanowisko, bo jej brzydota pokazuje, że nie osiągnęła sukcesu).
    Ja niestety jestem zwolennikiem idealności. Nie napatrzyłam się na magazyny dla nastolatek, nie napatrzyłam się na wyfotoshopowanych idoli, mama wmawiała mi nieudolnie, że jestem super, a wygląd się nie liczy- ale co z tego, jeśli logicznie popatrzy się na siebie w lustrze i wie się, że mogłoby być lepiej i nawet natura uważa, że ładne jest to, to i tamto, to jak można siebie akceptować? Nienawidzę swojego wygladu tak bardzo, że zawsze faworyzuję ładnych ludzi, jeśli proszą o pomoc. To jest automatyczne.

    Like

  3. Aksiniu, zgadzam się: małe jest piękne, duże też. Tak naprawdę w każdym można (i trzeba, warto!) znajdować coś pięknego. Nie rozumiem “dokopywania” ludziom, krytykę czyjegoś wyglądu, zwłaszcza jeśli nie mamy nań wpływu.
    No chyba że mamy wydłużając sobie kości, ale to chyba tylko w tej Dolinie Krzemowej. 😉

    Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s