Nova vis ad Diem novum nascitur

Taka mi tam Nova, serio? Cokolwiek jeszcze jest nova?

Dziergam nie miedź, lecz koraliki, prostsze i kolorowe, potrzebuję kolorków w szarugę dni w corpo. Córkom się podoba. Czy innym córkom też, to dopiero się dowiemy, paczki w drodze. Serio, takie koraliczki to nasze babki z palcem w nie powiem której części ciała robiły.

Ale nie tylko kwiatki i zabawa, czasem rzeczy poważne.

Dzieciom dla odmiany zadano przebranie za czarownice, jako, że Andrzejek i wróżb czas.

“Córeczko, będziesz Yennifer, ona była najpotężniejszą czarownicą, miała taki oto klejnot, gwiazdkę z obsydianu i diamentów…”

“Wiesz, to jednak z lekka szalone, pięciolatkę ubierać za Yenn…” Mara nie kryła zniesmaczenia.

“Swojego roczniaka przebrałaś za Harrego Pottera.”

“Owszem. Ale nie wprowadzałam go w świat”

“Oj no, ile twoim zdaniem moje dzieci pamiętają z tego, co do nich mówię?”

“Zdziwiłabyś się”

I rzeczywiście się zdziwiłam.

Kija wyrwała mi się nagle z pożegnalnego przytulasa, podbiegła do obcej dziewczynki, wyściskała ją, wycałowała, podeszła do jej matki i bardzo poważnym tonem wyjaśniła, że ona kocha Jaśminkę.

Hm.

Rozeszliśmy się do swych spraw. Po półgodzinie dostałam zaproszenie na urodzinki Jaśminki dla Kiji.

Hmm.

:Kija, córeczko, rozumiesz, że zaprosisz na swoje urodziny tylko tych, których lubisz?Więc – kogo chcesz zaprosić?”

“Jasia O i Jolę.|

“Jaśminki nie?”

“Nie.”

HMMM.

Recenzje książkowe za czas jakiś, jak się otrząsnę z amerykańskiego łopatologizmu – chyba, że się nie otrząsnę.

Lacuna Coil nadal bawi.Tytuł notki wskazuje, jak bardzo. Stare – nowe?

“Kochanie, słuchasz?”

:No nieźle chłopaki dają nieźle, uuu, jaki wokal, miłe to…”

“Nasza młodość.”

“Nie przypominam sobie.”

“Skid Row z nowej płyty, Time bomb”

…tu mi się Xżę zapluł herbatą, ale go uspokoiłam, że nic mu na uszy nie padło, nowego wokalistę wzięli, to brzmią młodzieńczo, nie da się ukryć. Z kolei Billy Idol brzmi nostalgicznie, ale z klasą. A Queen? Co to staje samotnie? Niech oni już może nie odkopują tych zwłok? Serio, nie wiem, co jest, ale nie da się tego słuchać. Oczywiście, głos Mercurego jest nie do podrobienia. Instrumenty brzmią cudnie. Całość dla mnie nie do przejścia. Mam wrażenie, że jakby Queen zaczynało dziś – nie polubiłabym ich. Ani ani. Albo po prostu jest to niedorobiona, nieudana piosenka, której Mercury by nie wypuścił, a panowie w poszukiwaniu mamony wypuścili? Kto ich tam wie. Ale wolę Billiego – którego głos się zestarzał – albo Skid Row – którzy mają nowy wokal, ale instrumenty są już tak fachowe, jak to tylko możliwe…

szukam dziury w całym? Komuś się ten singiel z ręką na sercu podoba dla motywów muzycznych, a nie nostalgicznych?

Advertisement

5 thoughts on “Nova vis ad Diem novum nascitur

  1. Dzieci działają instynktownie, a liczy się dana chwila, więc teraz nie lubię, a za chwilę kocham, normalne, natomiast nowa seria wyrobów koralikowych bardzo ciekawa.
    Serdeczności

    Like

    1. Ciąg dalszy jest taki, że nie wiem, czy się nadaje do publikacji, bo wychodzi mi, że jednak wyhodowałam małego potwora…. pomyślę, jak to opisać, żeby za bardzo ta potworność po oczach nie dawała…

      Like

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s