Potrzebuję nowej piżamy.

A najlepiej to kilku. - stwierdziłam, buszując po jakichś dziwnych stronach zakupowych. Nie mogę zagryzać chandry, bo musiałabym upiec. A czasu to nie mam w nadmiarze. - Ale przecież masz szufladę koszulek nocnych? - zdziwił się z lekka Książę Małżonek. - Nie takich. Do spania potrzebuję. - wyburczałam, wgapiając się w słodkie flanele ze Snoopim, …

Trzeba tylko chcieć. Serio?

Uwaga: smuty. I to bez sensu smuty. Dawno temu miałyśmy taki pomysł, że na jeden z konwentów wystawimy swoje przedmioty... Były scrapy, były szyte ręcznie kostiumy do cosplayu - byłam ja z drewnianymi laleczkami i była ONA. Robiła szczególną biżuterię, oryginalną, ale nie dla każdego. Tak, jak każda z nas - nie miała nic poza …

Będąc młodą singielką…

...a także nieco starszą, bo utartych zwyczajów nie porzucałam łatwo... ...gdy zbliżał się czas zimowej smuty - plwałam na palec, sprawdzałam, skąd chłodem ciągnie - i podkładałam pod odpowiednie okna koce. ...będąc nieco starszą mężatką oglądam z fascynacją, jak Książę Małżonek z kamerą termowizyjną szuka mostków termicznych. Serio, taka kamera to świetna sprawa. Zdjęcia z …

Nowa świecka tradycja…

Niby nic, ale jakoś wyjątkowo zadbane groby na Grabiszynku... My też wyjątkowo często się tam pojawiamy... Ale z drugiej strony - gdzie tu dzieci wybiegać poza terenem ogródka - i gdzie nowe kozaczki, koniecznie białe, pokazać? Nie ma to, jak cmentarz! Serio, miejsce parkingowe trudno znaleźć - co najmniej, jak na 1-go. Znaczy - nie …

Czteroletnia beza czyli trzy dni promocji

Żaba pewną łapką sięgnęła po blender. "O nie,nie,nie, nie będziesz ubijała na ziemi, musi się zwolnić kontakt na poziomie blatu" wyjaśniłam i dalej mieszałam ciasto. "Ona ubija pianę?" zdziwił się Książę. Jakoś niemiło się zdziwił. Spojrzałam przez ramię na jego zniesmaczoną minę. Czy to możliwe, że nie wyczuł podstępu i za każdym razem, jak mówiłam …

O myśleniu i czekoladzie…

Niby jest tak, że wcale, wcaale nie mam jak niania Fran [Ja powiem słowo, a pani skojarzenie, dobrze? Dobrze. Piętrowy? Tort] ...wcale, wcale nie myślę o czekoladzie, odkąd jej nie ma. [Podejrzewam, że Ślubny usiłuje wymusić na mnie jazdę samochodem, jeśli po czekoladę nie wyjadę, to znaczy, że wszystko przepadło... tylko czemu to wymuszenie robi, …

Pogoda, czyli ile straciliśmy…?

Dawno, dawno temu kumpel kupił jakąś taśmę na targu i tam tekst cyrylicą stał napisany, no cyrylicą, panie, robaczki takie kręte... Zaniósł do ojca, pokazać, jakie znalezisko.... Tatuś bez zbędnych wstępów zaczął czytać synkowi. Z lekka spłoszona latorośl chciała zatem pochwalić się matce... "Przeczytać ci czy od razu tłumaczyć?" spytała spokojnie. Ile straciło moje pokolenie …