Na szybko i na marginesie…

“O, puder ci się wysypał w torebce” skonstatował Kubuś, gdy próbowałam dobyć karty otwierającej drzwi biura. Istotnie, wszystko pokryte było białym proszkiem. “Chyba talk dla niemowląt” prychnęłą z pogardą Agnes, co to makijaż ma idealny na 20letniej buzi, więc absolutnie by nie uwierzyła, że kiedykolwiek nakładałam puder. “Zawsze może być koka” Sebuś podszedł do drzwi z własną kartą i litościwie wszystkie sierotki wpuścił. “Magnezja” wzruszyłam ramionami, bo co tu jeszcze dodawać. “O, a na którą ściankę chodzisz?” Sebuś to jednak optymista. “Na rurę. Ale widzów nie wpuszczamy.” Podsłuchująca Agnes się potknęła. Miłego długiego weekendu wszystkim, których to dotyczy. Ja się … Continue reading Na szybko i na marginesie…