Krótki instruktaż jak doprowadzić mężczyznę do łez…

Oczywiście, sposób nie jest skuteczny dla wszystkich przypadków. Ale zaręczam, że zadziała na większość ojców swych córeczek… Xżę powrócił z remontowych pieleszy, cały rozdygotany. Otóż okazało się, że aby unicestwić ślady arcydzieł cór – a ślady te pyszniły się na … Continue reading Krótki instruktaż jak doprowadzić mężczyznę do łez…

O upośledzeniach….

Upośledzenia jakie są – każdy wie. Życie utrudniają. Na ten przykład Książę jest głuchy. A ja ślepa. Tymczasem… #1 Głuchota Aksinia: Kochanie, idź do lekarza…. Książę: Nie muszę, mam papiery na głuchotę! Aksinia: To idź do protetyka słuchu, niech ci coś dobierze… Książę: @*#$%^^ Mam chodzić z aparatem słuchowym? Jak jakiś dziadek??? Pół roku później Książę, przy porannej kawie: Zawozisz jutro Żabę do przedszkola, umówiłem się na ocenę słuchu i dobieranie aparatu Normalnie prawie taniec szczęścia odtańczyłam. Niepotrzebnie. Wrócił. Spojrzał nieco z ukosa. Książę: Wiesz, wyszło, że nie mam ubytku słuchu. Co więcej, mam słuch muzyczny. Słyszę więcej, niż statystycznie … Continue reading O upośledzeniach….

Wirus – świrus

Umówiłam się z dawno nie oglądaną na żywo kumpelą w rynku. Na kawę. Po czym ona zaczęła mącić, że dzieci małe, a tu zarazki i wirusy i skupiska ludzi… Ok, możemy tę kawę w łapkę i jak szczeniaki po bulwarach się włóczyć… Cudny pomysł, ty to masz głowę, widzimy się. Tylko, że deszcz. A dokładniej ściana deszczu. To widzimy się w inny czas, bo ona do kawiarni nie wejdzie, a ja nie będę moknąć, wszystko ma swoje granice. Wirus, @#@%*!!! “Szanowni Rodzice, informujemy, że został zgłoszony przypadek wszawicy, proszę sprawdzać…” – No na razie tylko jeden, ale wie pani, Żabcia … Continue reading Wirus – świrus