Zdumione spojrzenia w lustro rzeczywistości.

Albo to lustro krzywe – albo ja krzywo spoglądam, trudno dociec… Najpierw dojrzałam piękny blond warkocz, aż lśnił, wspaniały dobieraniec, a kobieta też postawna…stop! co ona do %$#@$ nędzy robi na środku ulicy?! Oczadziała?! Blondyna jedna, … po hamulcach, ja tam nie jadę szybko, byle mi się ten z tyłu nie wrył w tył, bo wtedy i tak ją skasuję, serio, co ona robi nad ranem, ruch, jak szlag, a ona na środku ulicy… …w czarnym mundurze, no niewidoczna…. …tylko ten warkocz… …i sobie z pasa do lewoskrętu ściągnęła białego dostawczaka, musi przeładowany był… …w sumie, jak się ma takie … Continue reading Zdumione spojrzenia w lustro rzeczywistości.

Słów kilka o teraźniejszości…

Kijanko, ile masz latek? Czy. Odpowiada dzielnie Kija i pokazuje trzy palce. A ile lat ma Żabka? Wszystkie. Pokazuje całą dlon. uuu, jakaś książka przegrała z nożyczkami i jest już wycinanka łowicką. – Śnieżynka ze zgrozą obserwowała machinacje Kijanki. Wzruszyłam ramionami. – Weź wyluzuj. Tam pod sufitem jest właściwa półka z książkami, bez drabiny nie sięgnę. Śnieżynka rzuciła okiem i dialog skręcił bezpowrotnie ku autorom, opowieciom i przypadkom psychiatrycznym… “Musisz mnie częściej odwiedzac, tak rzadko ktoś ze mną rozmawia o książkach…” “Nie mam zamiaru. Po wizytach u ciebie zawsze się kłócę ze swoim” “??? Ale dlaczego???” “Bo jak tu jestem … Continue reading Słów kilka o teraźniejszości…

Na szybko i na marginesie…

“O, puder ci się wysypał w torebce” skonstatował Kubuś, gdy próbowałam dobyć karty otwierającej drzwi biura. Istotnie, wszystko pokryte było białym proszkiem. “Chyba talk dla niemowląt” prychnęłą z pogardą Agnes, co to makijaż ma idealny na 20letniej buzi, więc absolutnie by nie uwierzyła, że kiedykolwiek nakładałam puder. “Zawsze może być koka” Sebuś podszedł do drzwi z własną kartą i litościwie wszystkie sierotki wpuścił. “Magnezja” wzruszyłam ramionami, bo co tu jeszcze dodawać. “O, a na którą ściankę chodzisz?” Sebuś to jednak optymista. “Na rurę. Ale widzów nie wpuszczamy.” Podsłuchująca Agnes się potknęła. Miłego długiego weekendu wszystkim, których to dotyczy. Ja się … Continue reading Na szybko i na marginesie…

Krzywy humor w “międzyczasie”…

Siedzi matka polka ukryta, za zamkniętymi drzwiami toalety, przegląda internety na komórce. WTEM! Drzwi się otwierają, stoi za nimi 5latka z nożem w garści. Aksinia (z niekłamanym oburzeniem w stronę progenitury) Masz prawo otwierać drzwi toalety tylko w istotnej sprawie!!! Żaba (podtykając pod nos matce jakąś encyklopedię dla dzieci) To jest bardzo ISTOTNE. Czy są naprawdę LATAJĄCE ryby?! A dlaczego córa użyła noża, a nie nożyczek? Ponieważ Xżę, widząc kiedyś córki biegnące z nożyczkami, pochował wszystkie, ale to wszystkie nożyczki. Noże, z japońskimi włącznie, jak wisiały na magnetycznych listwach, tak wiszą. **** Aksinia: Słuchaj, Wowa, to się nie składa, 11 … Continue reading Krzywy humor w “międzyczasie”…