Co Kopciuszek może powiedzieć o związkach?

Nie no, nic, przecież tylko głupia bajka o szukaniu księcia za wszelką cenę! Serio? No to sprawdzamy. Najpierw o związkach damsko-męskich. Kopciuszek uczestniczyła w trzech balach i z każdego znikała przed północą. Nie ufała Księciu, że się on nadaje, że może mu zaufać na tyle, by zrzucić srebrną-złotą-brylantową suknie i pokazać mu prawdziwe swe oblicze. …

Uprzejmie uprasza się o “niepouczanie” cudzych mężów. Psiajucha.

Książę Małżonek wrócił z pracy lekko nieswój. Znaczy - mój ci on, więc nie musi być swój, ale miał w oczach lekki niepokój. Grało mi to na nerwach przez pół wieczoru, wreszcie - gdy 50% progenitury zapadło w sen, zaś pozostałe 50% raczyło zająć się ssaniem palucha od lewej stopy - wreszcie wzięłam go na …

Gdzie byliście?!

Zasadniczo, to wszystko mi jedno, bo przybyli na obiad tak spóźnieni, że ja jak Pani Słowikowa w czasie oczekiwania najgorsze scenariusze przemyślałam, a obiad dawno zapomniał, że ciepły kiedyś był, że o gorącym nie wspomnę... - Kwiatka chciała. - wyjaśnił Książę. Oczy mi lekko wyszły z orbit, bo do Solnego [gdzie zawsze czynne kwiaciarnie, polecam, …

Tatusiu, opowiedz jeszcze raz, jak to będzie!

Domagał się chłopczyk. Tatuś zgrzytnął zębami ino raz i rozpoczął: - Będzie zimno i z nieba będzie padał śnieg, rano będzie ciemno, bo słoneczko będzie jeszcze spało i przez cały dzień będzie zimno... I ludzie będą się ubierali w ciepłe ubrania, jak ta pani z dziewczynką... Na swoje usprawiedliwienie mam chyba tylko to, że było …

Obiecanki, cacanki

Słońce za oknem obiecuje, że zima nigdy nie nadejdzie, a śnieg nigdy nie spadnie. Dzieci w to wierzą. Ja szukam im kombinezonów. Obiecałam, że zamieszczę zdjęcia Travelerki i dotrzymuję 😉 [po złym wymieszaniu żywicy, stracie jednej formy i zasadniczo całego zestawu jestem tak wściekła... no, jak mój Książę po wyborach. Ale obiecaliśmy sobie, że nie …

Małe jest piękne.

I będę się tego trzymać, jak pijany płotu. Czy płota? Mimo, iż z najmłodszą, czyli najmniejszą członkinią rodziny jesteśmy na etapie... Na takim etapie, że rozważam różnice między marchewką a cukinią. I te różnice to są zasadniczo takie, że marchewka może i nie ma pestek, ale za to jest bardziej widoczna na suficie, a z …

Kwiatki

Ponieważ Prowansja bardziej kojarzy mi się ze słonecznikami [to ten Vincent, nic nie poradzę], Japoneczka 3 pozuje przed słonecznikiem. A skąd się był wziął? Otóż dostałam od Księcia różę, nic nowego, jak zwykle, przechodząc przez Solny, u naszej ulubionej pani... i Książe spojrzał w oczka Żaby i nagle go tknęło, że jeszcze trzeba jakiegoś goździka, …

Pozwólcie, że opowiem o pszczołach

Trzy ule chcesz? Trzy rodziny znaczy? No nie wiem, nie wiem. Nie, bez sensu. Potrzebujesz co najmniej sześciu, a najlepiej ośmiu. Tak, osiem rodzin jest konieczne. Żeby można spokojnie obserwować rozwój rodzin, rozumiesz, musisz mieć porównanie. Trzy ule? Jasne, nawet teraz, tylko, czy masz gdzie zapakować? Oczywiście, że one wytrzymają drogę do Miasta Krasnoludków, pytanie, …

– Cześć, to ja.

- Widzę. - O. Aż tak mi się aura poprawiła, że mnie przez telefon widzisz? - Twój numer na wyświetlaczu widzę. - Niemożliwe, masz zapisany czy pamiętasz? - Zapisany. - I to właśnie chciałam usłyszeć. - Chcesz coś? - Tak. Moja bratowa to urodziny w marcu ma? - Ty masz bratową??? - Skoro ty masz …

Boh trojcu lubit’ czyli girl power x 3

Jak zrobiłam literówkę w tytule, to proszę mnie poprawić, bo wpisałam przysłowie ze słuchu. Dlaczego "Boh trojcu..." - nie wiem, nie pytałam, ale musi być prawdą, bo 3 powtarzają się z uporem godnym lepszej sprawy. Dlaczego girl-power? Ponieważ kobiety rodzą, cierpią, tyłki podcierają, życie ratują gorącym żurkiem - a potem i tak słyszą, że Dzień …