I po co mi ta kawa z rana?

Znaczy w okolicach 6 nad ranem? No po co, ja się pytam? Córeczkę mam, nawet dwie, tę kawę, to pani sobie może, pani hrabino... 6 rano, pierwsze promienie słońca, skrzypnięcie drzwi. Udaję, że to nie do mnie. Zakrywam się kocykiem po uszy. 6:02 konspiracyjny szept: "mamusia, śpisz?" Nie, kutwa, kankana na księżycu z panem Twardowskim …

Advertisements

Co było w koszyczku?

Wszyscy skupiają się na symbolice czerwonego płaszczyka, że niby taki oryginalny, że zwykłe dziecko ze wsi nie chadza w czerwonym... a to prezent od babci był, co miała robić, ubrała przynajmniej na wizytę do babci... właśnie, babcia... do babci poszła dziewczynka przez ciemny las, ale czemu w ogóle musiała iść? Bo babcia nieboga wiktuałów nie …

Kwiatki

Ponieważ Prowansja bardziej kojarzy mi się ze słonecznikami [to ten Vincent, nic nie poradzę], Japoneczka 3 pozuje przed słonecznikiem. A skąd się był wziął? Otóż dostałam od Księcia różę, nic nowego, jak zwykle, przechodząc przez Solny, u naszej ulubionej pani... i Książe spojrzał w oczka Żaby i nagle go tknęło, że jeszcze trzeba jakiegoś goździka, …

LawendoweLove

Lawenda? Pierwsze skojarzenie, jeśli nie liczyć "Lawendowej magii" Andre Norton, co to po 2 dekadach nie pamiętam nic, poza tym, że wstyd się przyznać, bo to wszystko, co kiczowate w latach 80 było obecne, z ożywającymi rzeźbami z krzaków o oczach szmaragdowych... Zatem pola lawendowe, ból głowy, bo jakby na to nie spojrzeć wyjątkowo duszny …

Jak nie zostałam kołczem. I mój ślubny takoż.

Z wizytą wpadła Marija, rudym warkoczem zamiotła, końcówkę warkocza perłowymi ząbkami zagryzła. - Tak sobie myślę, że ja to bym musiała do twojego na szybkie szkolenie-przypomnienie o mydle przyjść... - POZOR! - rozległ się ryk rannego bawołu z kuchni. Otworzyłam drzwi na balkon. Spokojnie ułożyłam młodszą dziecinę za kratami, starszą chwyciłam niby kociaka, za kark, …

Krefff! Krefff!!!

Krefff! - zawołała trzykrotnie moja prawie już trzylatka. Fajnie, że umie wymówić 'r', tylko czemu z 'w' ma problem? - Gdzie krew, kochanie? - F uchu. - pokazała. Jako żywo, ucho było czyste. Jak rzadko kiedy. - Książę mój, córa nasza miała krew w uchu? - A, tak, zapomniałem ci powiedzieć. Ale umyłem. ...prawie zemdlałam. …

Jak jedwab…!

...jak można tak piosenkę zgwałcić, ja się pytam?! Kto mu na to pozwolił?! Piękna Katie nie miała wątpliwości, że jedyną właściwą wersją piosenki o piegach i jedwabiu wyśpiewały ongi Róże Europy, a Stachursky to im nawet rzemyków...Jak jedwab... Ale w ogóle o co chodzi, materiał, jak materiał, a jeszcze sposób powstania naturalnego, gotowanie larw, ohyda...Takiś …

Oryginał i wizja

W sensie oryginał w naturze, a wizja to artystyczna, symboliczna i ...no jak to wizja, nieścisła. W oryginale Matki Natury ważka pięknym owadem jest, aczkolwiek ździebko przerażającym. Symbolizuje w zasadzie - co się komu podoba. Dla Szwedów to koń opętany przez diabła, dla Indian leczy zranione węże [może nie dla Indian je leczy, tylko zdaniem …

Zapomniałam aparatu.

I teraz nie wiem, jak przekonać czytelników, że jest takie miejsce, które zapewnia schronienie przed hałasem ścisłego centrum oraz przed upałem. Sama nie wierzyłam, znalazłam z głupia frant, bo Żaba jak filip z konopi pomiędzy bramy, co najmniej jakby szukała Drzwi do Nigdziebądź, choć Drzwi była dziewczyną... W każdym razie, jak już człowiek jest na …

O czerwieni – zaległy wpis

Siedzimy w krzakach porzeczki czerwonej, zachodzące słońce zawiesza czas w bursztynie. Zjadam rubinową kwaśność wprost z krzaczka, Żaba podjada bezczelnie z koszyczka, do którego zbiera Ropuch. - Kwaśne, jak ocet siedmiu złodziei! - stwierdza Ropuch. Żabce oczy wychodzą na wierzch, przez chwilę obawiam się, że się zakrztusiła. Tymczasem ona próbowała ułożyć pytanie. Już wiem, czemu …