Promyczek uśmiechu

Ponieważ jest źle – należy to obgadać z bratnimi duszami. Bo dusza jest rodzaju damskiego. Jakby Xżę chciał obadać z rodzajem demskim, to nadal byłaby d…. Zatem – dzwonię do Śnieżynki, poskarżyć się na ten okrutny los, ale ona słucha mnie jakby coraz mniej, wreszcie przerywa mój monolog nieskładny nieco: “Słuchaj, oddzwonię później, bo Angelinka ząbkuje, podam jej jakąś maść, zabawię, utulam, wiesz, marudna taka, biedna…” Zatem – dzwonię do Freyki. Ploty pleciemy trzy po trzy – ale pamiętajcie, beczka na tę deszczówkę to już 300 litrów – i nagle słyszę okrutne wycie gdzieś w tle u niej. “Freyka, jak … Continue reading Promyczek uśmiechu

Strzał z ukrycia – czyli pamiętajcie o Walę-w-tynkach

Drodzy Panowie Wiem, że prawdziwy twardziel przypomina sobie o rocznicy/urodzinach/świętach wszelakich a idiotycznych, jak mu telefon wygra melodyjkę wraz z budzikiem porannym. I wiem, że wracając z pracy prawdziwy twardziel wpada do perfumerii celem nabycia drogą kupna ulubionych perfum dla … Continue reading Strzał z ukrycia – czyli pamiętajcie o Walę-w-tynkach