1:19 am sms aksinia do m “Dotarłam bezpiecznie. Dobrej nocy”

WCZEŚNIEJ: m do męża swego: Chcesz się zabawić w taksówkarza? mąż m: Ile? m: Co ile? Skasować ich chcesz? mąż: Ile sztuk ludzkich i w ile stron miasta? aksinia: Spokojnie, dam radę. adler: Kobiety wieź, ja mam transport. merry: Jaki masz, qwa, transport? O 6 rano masz pierwszy autobus, do cholery! adler: A wy co, … Continue reading 1:19 am sms aksinia do m “Dotarłam bezpiecznie. Dobrej nocy”

Advertisements

O czym śpiewasz, gdy nie słyszy nikt?

Na tym polega dowcip, że nie słyszy nikt. A kiedy nie ma nikogo, czego słuchasz? Poniżej moje zestawienie - kiedy nie ma nikogo. Wolność - cover  [Wolność, kocham i rozumiem! Wolności, oddać nie umiem! - Bzdura, siostro, każda z was oddaje wolność, za kilka czułych słówek, za kłamstwo, małe lub duże, a jak oddać nie … Continue reading O czym śpiewasz, gdy nie słyszy nikt?

Czy ja już pisałam, że kocham Pocztę Polską?

Chyba nie, więc powtórzę: Kocham Pocztę Polską... bo kocham mojego listonosza zabrzmiałoby dwuznacznie. Ale w sumie o niego się rozchodzi. Otóż ten miły człowiek, odkrywszy, że winda nie działa, wdrapał się do mojej wieży, żeby wręczyć mi listy - zawierające książki "Bo pomyślałem, że pani z wózkiem to bez windy nie wyszła, więc przyszedłem" ...niby … Continue reading Czy ja już pisałam, że kocham Pocztę Polską?

Zejdę na wywał alibo inny zalew

Miałam dzień co do minuty zaplanowany, jak nigdy. Rano szybka wycieczka, celem obejrzenia pobliskiego żłoba, z mierzeniem czasu, ile to zajmie, potem wizyta Freyi z jej Szczurynką, potem pranie, obiad dla ślubnego, wołowina w cieście francuskim, wieczorem romantyczny spacer pod rynek, celem wrzucenia książek bibliotecznych do wrzutki. Luzik. What went wrong? Alles. Totalnie. Winda otóż … Continue reading Zejdę na wywał alibo inny zalew

Jajeczna babeczka…

...tfu, babeczka, ta piaskownica się udziela, całe dnie na wybiegu, napiszę normalnie jakąś encyklopedię "Wśród dzikich w piaskownicy", ze szczególnym uwzględnieniem babć karmiących nie swoje wnuki ciasteczkami z czekoladą, tatusia, całego w tatuażach, zaplatającego warkocze i mamusi w miniówie, cały czas w smartfonie... Nie, dzieci nie są dzikie. Co to ja.... a babeczka. Babko, babko, … Continue reading Jajeczna babeczka…

Akcja – ideał: “Przeczytaj – podaj dalej”

Jak często wracam do przeczytanych książek? Pomijając "Mistrza i Małgorzatę", "Stary Testament", "Spotkania z Petroniuszem" i Ditę... nigdy. NIGDY. Jakim cudem mam pełną biblioteczkę i cichaczem wywożę książki do ojca? Odmawiam odpowiedzi bez adwokata. Takich jak ja maniaków musi być więcej, skoro trwa akcja "Przeczytaj i podaj dalej", organizatorka to save the magic moments oraz … Continue reading Akcja – ideał: “Przeczytaj – podaj dalej”

Lirycznie

Miasto Krasnoludków bywa też liryczne, wyjrzałam przez okno i ujrzałam wiosnę... nie tę lato-podobną, umęczoną upałem, co to nawet dzieci w piaskownicy nie chcą siedzieć, bo żar się z nieba leje - tylko tę liryczną, w zielonym cieniu... Aczkolwiek trzeba przyznać, że piaskownica też jest... Na bazie tej liryki uznałam, że machnę coś różowego, japońskiego, … Continue reading Lirycznie