Pierwsza

weszłam na salę, rozejrzałam się po oczekujących rurach, wybrałam tę, co zwykle… “To co, dziś mam lekcję indywidualną?” spytałam instruktora “A weź, jak mnie to wq… że niby tramwaj się spóźnił….” skrzywił się “Puść mi R+” “Mówisz i masz.” Rzeczywiście, po chwili wbiegła spóźniona gromada i sala się ładnie zapełniła. Po 50 minutach jedna ze smarkatych spytała “Ale ten łomot to tak za karę był dziś?” “Nie… kto pierwszy, ten wybiera muzę” Mam silne postanowienie, że w następnym tygodniu znów będę pierwsza. Serio, lepiej mi się ćwiczy do ciężkiego brzmienia. Córka kumpla siedzi zamknięta na Koszmarowej, któryś miesiąc z kolei, … Continue reading Pierwsza

Jebł*ś? Jebł*m. Leżysz? Ano, leżę.

A było to tak – najpierw przy rurze stawałyśmy na łokciach – znaczy grupa stawała, ja jakby mniej, bo mam zawroty głowy nawet, jak na to patrzę, więc ja nie. A potem instruktor pokazał, jak stawać na jednym łokciu, a drugą ręką wzdłuż rury. To już mi się spodobało, rozumiecie, rura nie ucieka, w zasadzie wygląda to prościej. Jakaś śliczna bruneta obok nieco się cykała, a ja mam słabość do takich ślicznotek. “To co? Dociągnąć cię? Boisz się, że nie dolecisz?” zapytałam. “Boję się, że przelecę” wyjaśniła. No ta to ma mniemanie o sobie. “Spoko, to cię złapię, dajesz” I … Continue reading Jebł*ś? Jebł*m. Leżysz? Ano, leżę.

Nie oceniaj.

pięcioletni adaś chodzi na lego, robotykę, basen, angielski, matematykę. Jak tydzień długi i szeroki dziecię ma zajęte wszystkie popołudnia. Rodzice wraz z nim, sam za kierownicą nie usiądzie. “Chce Ci się?” Pytam niezobowiązująco matkę. “Nie. Ale co zrobisz. Uzależnił się od telewizora i gier. Tylko by w monitor patrzył. Musiałam coś zrobić.” “A nie mogłaś go pogonić do prania, zmywania, odkurzania?” “No coś Ty, nad dzieckiem mam się znęcać??” Continue reading Nie oceniaj.

Muzyczne paranoje…

“I put a spell on you…” wymruczałam, na co Xżę parsknął z pogardą. “Piosenka spoko, ale film jakby poniżej godności” skwitował. “Może i poniżej, ale ja się bałam i po nocach nie spałam” burknęłam urażona. “Hokus Pokus się bałaś???” zdębiał Xżę. “Nie. Hellraisera” To była runda Ozzy/Lemmy vs Bette Midler, Sarah Jessica Parker & Kathy Najimy. A dnia innego Żaba zanuciła, że jeszcze będzie pięknie, ale ja usłyszałam, że przepięknie i przez bite 5 minut byłam dumna, że moja 5latka śpiewa Tilt. Po 5 minutach wyjaśniło się, że śpiewała B.R.O. …mać. A poza tym… Freyka poszła na 40 urodziny kumpeli. … Continue reading Muzyczne paranoje…

No to weselimy się, czyż nie?

Byliśmy na weselu. W najbliższym czasie podziękuję. Odmownie. Totalnie. Co poszło nie tak? Córy były kochane, bawiły się balonikami, wujkiem – otóż po tej zabawie wyglądał on, jakby prosto do basenu wskoczył w koszuli, a jego ślubna próbowała mnie zabić wzrokiem i sarkazmem, ale jestem odporna i żyję – ponadto także jadły i nie grymasiły. Czyli super nie? Nie. Panna młoda była obrażona na świadkową, bo świadkowa bezczelnie zaszła w ciążę, a panna młoda nie daje rady, a przecież się umawiały, że będą równocześnie, żeby dzieci się miały z kim bawić. Pan młody, jako wegeterrorysta ustalił menu. Wege. Totalnie. Wszystko … Continue reading No to weselimy się, czyż nie?

cena popularności

Nie mojej przecież…. Żaby… moja 5latka wpadła radośnie, acz bez tchu i wręczyła mi 3 (TRZY) zaproszenia na urodziny w tym miesiącu. Dodajmy do tego obowiązkowe wesele i w zasadzie ogłaszam upadłość konsumencką. Miasto upadłości nie ogłosiło. Po prostu wygaszają kolejne ulice. Ciemno jak w ciemnej kawie, a to przecież ulice w centrum, gdzie wyrwy w nawierzchni takie, że tir koło może zgubić. Nic to. Może ludzie będą wolniej jeździć? Konwalie zasypiają pod pajęczyną. Continue reading cena popularności

3 typy partnerek

DZIEWCZYNA: Ale jak to, idziesz beze mnie? No i co, że sami kumple? Beze mnie? Nie chcesz już ze mną spędzać czasu, nie podobam ci się, nudzę cię może? A która, tak, jak ja… NARZECZONA: Rozumiem, że to twój wieczór kawalerski, ale jakbyś się znudził i chciał się urwać, to wiesz, puszczasz mi głuchego, a ja dzwonię i cię ściągam do domu… ŻONA: Na którą cię podrzucić? Tak, to może być ten sam człowiek, ta dziewczyna/narzeczona/żona… To którą syrenką jesteś 😉 ? ŻONA: No i czemu mi zaparkowałeś przodem, jak ja dzieci wrzucę do tyłu? MĄŻ: W poniedziałek ja je … Continue reading 3 typy partnerek

Na na na nana!!!

na na na nanaNA!!! THUNDER!!! zaryczał Xżę na na na na na daughters of darkness, sisters insane…. zawtórowałam swemu ślubmenu na na na na poczułeś w sobie moc! tak miało być! 5letnia (jeszcze) Żaba nie pozostała dłużna 3letnia Kijanka z pogardą zwinęła się w kłębek i zasnęła. Po takim starcie chyba oczywiste, że urlop to nie było nudne all inclusive? Może kiedyś się pokuszę o relację, ile im więcej czasu mija, … wiadomo…. no, to co nucicie po na na na na na???? Continue reading Na na na nana!!!

Oczy – na marginesie

Wszystkim naturalnie życzę wzroku niby sokół i nieznajomości z okulistą do późnej starości. Ale gdyby było inaczej, to przypominam, że w Vision jest taka słodka promocja, szkła za pół ceny przy nowych oprawkach. I zanim spytacie, co to za interes – otóż niezły, bo kiedy szkła kosztują 3.000 pln, to jest o czym dyskutować. I przypominam, że w tej samej Vision można ubezpieczyć okulary – jeśli w przeciągu 12m-cy konieczna będzie zmiana szkieł, to wykonają to w mniejszych pieniądzach. So we got rock stars in the White House – my to mamy Kukiza, jaki Biały Dom, taki rockAnd all our … Continue reading Oczy – na marginesie